Logo Teatru Lalka

Liliana Bardijewska

Zielony wędrowiec

  • Reżyseria Ula Kijak
  • Scenografia Jan Polívka
  • Muzyka Rafał Kowal
  • Ruch sceniczny Anna Jankowska
  • Asystent reżysera Grzegorz Feluś
  • W obsadzie
    Beata Duda-Perzyna, Aneta Harasimczuk, Grzegorz Feluś, Roman Holc,
    Mariusz Laskowski, Piotr Tworek

Premiera 20 listopada 2009 r.

Dla widzów od lat 5

Czas trwania spektaklu 60 minut


Zielony wędrowiec, to poetycka, nasycona ciepłym humorem bajka dla najmłodszych dzieci (5 - 8 lat) o przyjaźni, ksenofobii, tolerancji i potrzebie marzenia. A także o sztuce bycia innym. Jej bohater, Stworek - mieszkaniec szarej Stworii, pewnego ranka Budzi się zielony. Szara rzeka pokazuje mu jednak szare odbicie, bo Stworia nie zna innych kolorów. Stworek postanawia więc wyruszyć w świat na poszukiwanie zielonej rzeki, by na własne oczy zobaczyć swoją zieloność. Chce także udowodnić wszystkim szarym stworkom, że inne kolory istnieją. Jego niezwykła wędrówka będzie wiodła przez barwne krainy - od błękitnej po zieloną. A mieszkańcy każdej z nich powitają Stworka inaczej: w krainie błękitu będą chcieli na siłę uczynić go błękitnym; w krainie czerwieni powitają go jako kogoś wyjątkowego, godnego królewskiej korony;
w krainie żółci - królestwie zabawy - Stworek zrozumie, że wszystkie kolory
są równe; w krainie białej mgły zobaczy, że kolory potrafią też zniknąć; natomiast w krainie zieleni przestanie być wreszcie inny – będzie zielony jak wszyscy.


Z recenzji prasowych:


Liliana Bardijewska pokazuje w „Zielonym wędrowcu”, co to jest dziecięca odwaga. Uczy tolerancji. Oto w szarej krainie jeden stworek budzi się cały zielony. Po prostu przyśnił mu się ten kolor i teraz wypędzony przez swoich druhów musi wyruszyć na poszukiwanie zielonej rzeki, udowodnić, że na świecie istnieją kolory, że on sam nie jest jakąś fanaberią, pomyłką natury. Reżyserka spektaklu w warszawskiej Lalce – Ula Kijak – podporządkowuje tę historię metaforze zabawy aktorów w piżamach z poduszkami w wielki łóżku.
Bajka o Zielonym Wędrowcu jest więc czymś w rodzaju odegranej przez dzieci przytulanki na dobranoc. Wszyscy bohaterowie są pluszakami, animowanymi tak, jak animuje się je podczas zabawy z dzieckiem. Aktorzy organizują bitwę
na poduszki z dziećmi, rozpostarty nad widownią płócienny most nakrywa głowy małych widzów, zmusza ich do aktywności. Dlatego tak gładko przemyka przesłanie tej sztuki: mówi się o potrzebie różnorodności, chęci poszukiwań innego.

Jolanta Gajda-Zadworna
Widownia w pampersach
„Życie Warszawy”